wtorek, 10 grudnia 2013

Pierre Rene (skin balance) nr 20 - pierwsze wrażenie


Cześć


No nareszcie udało mi się zdobyć podkład Pierre Rene Skin Balance nr 20 czyli najjaśniejszy odcień.

Ja wcześniej miałam ten podkład ale w kolorze 21 który jednak okazał się zbyt ciemny.
Oddałam go mamie która ma ciemniejszą karnacje od mojej i ona jest z niego bardzo zadowolona.
Ja polowałam na odcień 20 i udało się. 
To nie jest recenzja a bardziej pierwsze wrażenie i prezentacja nowego koloru.
W moim przypadku kolor jest idealny, bo zaliczam się do tych bladolicych.

Tutaj możecie zobaczyć kolor.
I jest jasny a nawet bardzo jasny lecz ma żółte tony więc jest dobrze.
Tutaj możecie zobaczyć jak zmieniła się szata graficzna.
Teraz bardziej mi się podoba. Nowy wygląd jest bardziej elegancki.
Ja uważam że zmiana na duży plus.
Porównanie kolorów 20 i 21.
Gołym okiem widać różnicę że nr 21 jest sporo ciemniejszy od 20.
Ja i tak uważam że jest to plus ponieważ możemy stopniować ten kolor.
Domieszać do 20 troszkę 21 i już mamy troszkę ciemniejszy odcień.
Bardzo fajne rozwiązanie.
Aha i bardzo duży plus za opakowanie z pompką :)
Na chwilę obecną jest to najlepszy podkład jaki miałam.
Mogę się pokusić że przypomina mi troszkę Revlona Color Stay.
Jednak ten jest lżejszy co mi bardzo odpowiada.
Będę go dalej testować i myślę że za jakiś czas ukaże się post z recenzją.
Także wyczekujcie :)

Buziaki

10 komentarzy:

  1. ja również uwielbiam ten podkład bo idealnie kryje moje niedoskonałości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz po stosowaniu od miesiąca kremu Duo już nie potrzebuję takiego krycia ale fakt kryje świetnie. Zostały mi przebarwienie i z tym radzi sobie świetnie.

      Usuń
  2. Kusisz muszę kiedyś spróbować bo te podkłady mają bardzo dobre opinie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuszę, kuszę bo wart jest tego ;)

      Usuń
  3. do czego porównasz 20 ? z tego co widzę jednak blada nie jestes i boję sie że bedzie dla mnie zbyt ciemny ;( w Twoim odczuciu jest bardziej podobny do 150 czy 110 z revlona ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam też Revlona 150 buff i Pierre Rene 20 jest do niego bardzo podobny kolorem lecz troszkę jaśniejszy jednak.Ja uważam że podkład z Pierre Rene jest lepszy od Revlona bo kryje tak samo a jest lżejszy.

      Usuń
  4. Wyczekuję ;) mam 21 i na okres, gdy opalenizna była jeszcze na mordce był idealny. A teraz? Dupa blada... to znaczy twarz :) I nie mogę nigdzie 20stki upolować! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No niestety 21 jest dosyć ciemny .Latem faktycznie może pasować ale teraz lepsza jest 20 :) Myślę że w końcu będzie dostępny wszędzie tam gdzie szafy Pierre Rene (np natura)

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie za ciemny, a tak bardzo chciałam go wypróbować, po tych wszystkich pozytywnych recenzjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale 20 czy 21 za ciemny ? bo 20 to nowy kolor który jest baaardzo jasny ;)

      Usuń